sobota, 16 kwietnia 2016

Mój świat

Mój świat to:
dom wypełniony swoimi, nawet jak jest głośno i skupić na niczym się nie można, ale bez tego wytrzymuję najwyżej pół dnia,
poranna herbata na drewnianym tarasie, gdy trawa jeszcze w rosie,
wieczory późne i takie ciepłe, że na balkonie można posiedzieć bez swetra,
lato-upalne koniecznie,
filmy w piątkowe wieczory, na kanapie przy swoich. Nawet jak zasnę w połowie to nic.
i jazda na rowerze, bo wiatr we włosach i wtedy wszystkie problemy daleko.
i pośpiech rano, bo nie zdążę do pracy,
i czasem płacz, bo już koniec świata, a za parę godzin ten koniec świata wydaje się taki śmieszny...

I  wzruszenia z byle czego,
że On ni z tego, ni z owego, tak w środku dnia zapyta, czy wszystko w porządku i zawsze zasypiając bierze za rękę. (W snach w różne miejsca wędrujemy, często każde osobno ze swoją przeszłością i niepewną przyszłością się mierzy więc przydaje się ten uścisk dłoni na dobranoc i świadomość, że wyrwana złym snem zawsze nos mogę przytulić do Jego ramienia)
 A ile wzruszeń tej z małej łapki, która wali po klawiaturze laptopa  i wszyscy w strachu, bo zaraz przez przypadek naciśnie jakąś kombinację klawiszy i będzie katastrofa.
Ale co tam katastrofa! Ona potrafi i jesteśmy dumni!
 I z tego, że One choć zazwyczaj tysiąc wojen przez cały dzień potrafią wszcząć, to gdy trzeba, zawsze staną za sobą i przy sobie. W sprawach ważnych zawsze są wsparciem.
 I z psa, którego wyratowały ze schroniska, a pies godzinami za to przy drzwiach potrafi czekać, aż wrócą do domu.
A On po tego psa jechał 340km, jakby psów bez domu nie było bliżej, ale wszystkim się zdawało, że ratować trzeba właśnie tego.
I dobrze się zdawało.


Mój świat to też muzyka i nie powiem jaka, bo nie umiem wybrać. Tyle jest pięknej, a każdy dzień potrzebuje innego klimatu. Zależy od tego co "w duszy gra". Pamiętam jak usłyszałam Dorotę Osińską śpiewająca Calling You i potem słuchałam  w kółko i w kółko.
To, co napisane to też mój świat, i znów tak na "trzy cztery" nie potrafię powiedzieć do czego najbardziej mnie ciągnie, bo tyle mądrych rzeczy powstało. I tylko przykro, że tak  mało czasu, żeby tego wszystkiego dotknąć.

Mój świat to tez marzenia, ale kto ich nie ma.
Marzenia większe, mniejsze, te realne i te o których wiemy, że za nic nie dadzą się spełnić.
To one nas pchają do przodu.

Mój świat jest zwyczajny, podobny do innych przeciętnych światów, ale nie do końca.
Przecież każdy  ma swoje  "lubię, nie lubię", swoje wzruszenia, marzenia i swoje własne powody do łez. 











 
.






21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję i ściskam mocno :)

      Usuń
  2. Przychodzę do Ciebie nabrać energii Twoimi słowami i idę do pracy.Twoje posty dają tyle ciepła ,energii ,aż chce się czytać.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje za miłe słowa i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Świetny tekst, lubię czytać Twoje posty :-) Pozdrawiam serdecznie :-)))) Ps.Piękny wazonik :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz fajny rytm i przez to czyta mi się tak, jakby to był mój świat. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny jest Twój swiat i w opisie i na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo m miło i zapraszam w wolnej chwili do mojego świata :)

      Usuń
  6. Przepięknie i bardzo mądrze napisane. I dziękuję, że dzielisz się z nami swoimi przemyśleniami.
    Słodziak ten Twój synek:)
    całusy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję, że tu zajrzałaś.A słodziak to dziewczynka, moja wnuczka:)

      Usuń
  7. Dobrze się czyta Twoje posty i dlatego lubię tu zaglądać.Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz talent do pisania :) Piękne!
    Miłego dnia, Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekny masz swiat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny,bo polubiłam to co mam. Staram się docenić to wszystko i cieszyć się z małych rzeczy.Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Tak sobie pomyślałam, że Twoja uroda wynika z tego, że jesteś otoczona taką wielką dawką miłości. Jak ta róża, która pięknieje pod wpływem ludzkiego spojrzenia. A i dobre serce rysuje delikatne linie na Twoim obliczu. Ale poetycko zabrzmiało :-) Całusy z Pomorza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie o mnie napisałaś, ale jestem zupełnie przeciętną kobietą z mnóstwem kompleksów, jak większość z nas.Chociaż z wiekiem tych kompleksów jest coraz mniej. Teraz sobie mówię, że jestem już babcią i nie muszę wyglądać idealnie.Dzięki serdecznie i całusy z Beskidów:)

      Usuń
  11. Pięknie piszesz, czytanie takich tekstów jak Twój to czysta przyjemność:)
    ps. masz piękny dom, a stół w ogrodzie - cudo. Serdeczne pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń