poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Zatrzymać chwile

Zazwyczaj nie rozstaję się z aparatem i fotografuję co się da i gdzie się da. Często robię zdjęcia moim bliskim, a oni cierpliwe znoszą namolnego fotografa amatora.
A tak poważnie, to cykam ciągle te zdjęcia, bo chcę zatrzymać chwile, momenty te ważne i te bardzo powszednie. Wiem, że drugi raz to samo się nie zdarzy.
Każda minuta może okazać się wyjątkową więc chyba warto naciskać spust migawki.

Ne jestem ekspertem w dziedzinie fotografii, ale nie przejmuję się tym, bo najważniejsze dla mnie są emocje. Na zdjęciach zatrzymuje  chwile z mojego życia, a potem mogę wracać  do tego jeszcze raz i jeszcze raz.
I mamy wielkie szczęście, że technika tak poszła do przodu. Robimy olbrzymie ilości zdjęć, wybieramy te, które  są lepsze i w zasadzie każdy ma dostęp do aparatu fotograficznego.

Dawniej zdjęcia były czymś szczególnym. Robiło się je w sytuacjach bardzo wyjątkowych, no i trzeba było koniecznie umówić się z fotografem. Stare fotografie, czarno-białe, czy w sepii, mają magiczny klimat. Przechowywane latami są dla nas obrazami z przeszłości.
Zdjęcie mojej Mamy, zrobione w dniu Jej Pierwszej Komunii, stoi u mnie w domu oprawione w ramkę. To jedna z najcenniejszych pamiątek, które po Niej pozostały.
A jak to jest u Was? Czy też robicie zdjęcia przy każdej okazji?












38 komentarzy:

  1. Ja też uwielbiam robić zdjęcia. Najwdzięczniejszym obiektem jest dla mnie mój dwuletni synek.Nigdy nie protestuje i wychodzi na zdjęciach bardzo naturalnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda!Dzieci są bardzo wdzięcznymi obiektami, a co najważniejsze nie protestują gdy robimy im zdjęcia.Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Kiedyś robiłam zdjęć bardzo dużo, a teraz już coraz rzadziej.
    Co do starych zdjęć, to mają swój urok i są wyjątkowe.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że te nasze fotki, które cykamy teraz będą w przyszłości dla kogoś czymś wyjątkowym. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ja od niedawna mam aparat i choć ludzie czasem na mnie dziwnie patrzą to gdy zauważę, coś co mi się spodoba, aparacik biorę w rączki i fotografuję. Dopiero się uczę i idzie mi to strasznie opornie, tym bardziej, że czasu mi brakuje. Ale jak to mówią "trening czyni mistrzem" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a nawet jeśli nie będą doskonałe, to i tak pozostaną wyjątkową pamiątką:)

      Usuń
  4. Radość, sarna w tle czy poprostu błogi dzień. Zdjęcia można robić bez końca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się całkowicie, że fotografować można wszystko. Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. zdjęcia uwielbiam robić:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rodzinne zdjęcia robi córka kiedyś robił mąż ,chociaż tez teraz robi.Ja natomiast uwielbiam robić zdjęcia naturze kwiaty,ptaki a najbardziej niebo i chmury.Są niesamowite widoki.W mojej kolekcji są zdjęcia ,które mają już 100 lat.Chodzi mi po głowie ,żeby wyciągnąć je z ukrycia i powiesić na ścianie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł z wyciągnięciem zdjęć i powieszeniem ich na ścianie. Będą piękną ozdobą. Ja też lubię fotografować naturę, jest bardzo ciekawa i zmienna. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Odkąd prowadzę bloga robię mnóstwo zdjęć. Najwięcej uwieczniłam obiektów zabytkowych i okazów przyrody. Zdjęcia mojej Mamy i Babci mam głęboko schowane, choć odkąd odeszły minęły 4 lata. Jeszcze zbyt mocne wywołuje to we mnie emocje, żeby je wystawić na wierzch. Sama za to nie cierpię być obiektem fotografowanym. Dzieci są wdzięcznym tematem do uwiecznienia. Szczególnie jak dorosną i dają w kość, takie słodkie wspomnienie z przeszłości powstrzymuje przed wystawieniem walizek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama odeszła 16 lat temu, a wydaje mi się jakby to było wczoraj. Doskonale Cie rozumiem, że jeszcze zbyt wiele emocji jest z tym związanych. Ja też nie przepadam za tym, gdy ktoś cyka mi zdjęcia, chyba dlatego, że wtedy widać nasze niedoskonałości. Ale z drugiej strony wiem, że to wspaniała pamiątka dla mnie i dla moich dzieci :)

      Usuń
  8. nie umiem robić zdjęć i prawdę mówiąc nie ciągnie mnie by sie troszkę podszkolić.
    Oglądać zdjęcia bardzo lubię , oczywiście nie setki z jakiegoś wesela.
    Ostatnio nawet nie protestuję gdy koleżanka pstryka mi zdjęcia na warsztatach, bawi mnie to.
    Dziękuję za wizytę u mnie. Wpadłam, poczytałam i będę z każdym twoim następnym wpisem.
    "Chwilo trwaj" i "Dlaczego?" - jakbym tak troszkę czytała o sobie, tylko ja tak ładnie nie składam zdań.
    Bo chcę zatrzymać...
    serdecznie pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę z Twoich odwiedzin, szczególnie dlatego, że mamy tak samo na imię:)Ja też będę częstym gościem na Twoim blogu.Pozdrawiam serdecznie też Basia:)

      Usuń
  9. Zdecydowanie dużo więcej zdjęć robię odkąd mam bloga. Mam ogromny sentyment do zdjęć starych, robionych na filmach, mają swój urok i są wyjątkowe!!!!! Okres dzieciństwa mojego syna, to też był okres wzmożonego fotografowania:))) choć wtedy nie robiło się zdjęć telefonem.... Oj, zmieniło się dużo!!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniło to fakt. Teraz można zrobić fotkę w każdym momencie telefonem. Mój pierwszy aparat to smiena 8. Oczekiwanie, na wywołanie przez fotografa, to były emocje! A zdarzało się nawet tak, że cała klisza się prześwietliła i żadne zdjęcie nie wyszło. Dawne dzieje:)

      Usuń
  10. Nigdy nie lubiłam i nie lubię gdy ktoś mnie fotografuje. Moi bliscy o tym wiedzą, dlatego mam ich niewiele. Ja natomiast jestem amatorką. Niedawno dostałam aparat, który właściwie sam je robi. Ja tylko naciskam guziczek. Lubię fotografować naturę. Dzieciątko na Twoich zdjęciach jest przeurocze. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest teraz fajne, że naciskamy guziczek, a większość zdjęć jakoś wychodzi. Kiedyś stare aparaty robiły nam ciągle psikusy. No i dużo zależało od osoby, która wywoływała klisze, bo czasem kiepski fotograf popsuł wszystko. Pozdrawiam serdeczne i życzę dobrej zabawy z aparatem:)

      Usuń
  11. Uwielbiam fotografowanie niezależnie od miejsca i obiektu, który mnie interesuje. Nie zawsze zdjęcia wychodzą profesjonalnie, ale mam taką zasadę, że wykonuję ich bardzo dużo, a potem dokonuję selekcji. Zdarza się, że najlepiej wychodzą zdjęcia z rozbiegu, bez przygotowania i na szybko. Dzięki mojej fotograficznej pasji moja rodzina ma mnóstwo pamiątek z różnych okresów życia. Twoje zdjęcia są równie wspaniałe, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mieć takiego fotografa w rodzinie, bo pamiątki w postaci zdjęć są bardzo cenne. Ja też wybieram te lepsze zdjęcia i cykam zawsze więcej na wszelki wypadek. Faktycznie masz rację, że robione w biegu czasem wychodzą lepiej.Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  12. Ja od rozpoczęcia blogowania mam juz chyba miliony zdjeć:) Nie wspomne o tych sesjach, które uwielbiam robić. Fotografia to dla mnie nie tylko uwiecznianie chwil, ale także OGROMNA pasja.
    Śliczny Twój szkrab:) A i komoda przecudna!
    wiosenne uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Twoje zdjęcia i aranżacje na blogu i faktyczne widać w tym wielką pasję. Serdecznie dziękuję i ściskam serdecznie :)

      Usuń
  13. Przepiekne zdjecia dziecka:)
    Lubie fotografowac, i staram sie robic porzadek w zdjeciach. Tworze normalne, nie tylko wirtualne albumy, zeby mozna bylo je wziac do reki i spokojnie obejrzec.

    Natoiast nie znosze, gdy ludzie fotografuja, zamiast chlonac chwile. Tak bylo np. w Jerozolimie, przy Grobie Chrystusa. Nie mamy ani jednego zdecia, inni-setki. Co zapamietali z tej chwili, gdy tam byli, czego doswiadczyli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację,są miejsca i momenty,w których robienie zdjęć psuje atmosferę i podniosły nastrój. Dziękuję i ściskam mocno:)

      Usuń
  14. Śliczne fotki. Twój post mnie zainspirował do tego żeby jednak częściej sięgać po aparat.
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy:) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  15. Lubię robić zdjęcia.. dla siebie -najbardziej takimi aparatami z których "wychodzą" samosie - bo migawka działa jak chce :o), albo słońce jest tak ostre, że praktycznie nie widzę czy to co chciałam sfotografować zostało uchwycone... to takie ekscytujące gdy dopiero po wgraniu, kadrowaniu okazuje się co jest na tych fotkach. Lubię fotografować ludzi - których znam, lubię, kocham - to taki mój sposób okazywania im czułości. Bo można fotografować reportersko, rentgenowsko i "bezwzględnie", ale można poczekać na jakieś fajne światło, ustawienie głowy i zrobić to bez retuszu ale z czułością. Nie oceniam. Co kto lubi. Twoje zdjęcia mają w sobie dużo życzliwości do świata. Pozdrawiam. Ala :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie napisałaś o tym okazywaniu uczuć przez robienie zdjęć.Też pozdrawiam Basia:)

      Usuń
  16. Kocham fotografię i tak jak Ty nie jestem ekspertem, ale liczą się dla mnie emocje, to co widzę w danym momencie. Uwielbiam robić zdjęcia i często zdarza mi się wyjmować telefon w różnych sytuacjach żeby coś uwiecznić, aparat mam dość spory, więc nie zawsze mam go przy sobie;)
    Uwielbiam też oglądać zdjęcia, Instagram mnie bardzo relaksuje.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz tak samo jak ja z tym robieniem zdjęć przy różnych okazjach i z Instagramem też :) Ściskam mocno :)

      Usuń
  17. Świetne zdjęcia :) moi bliscy nie pozwalają się fotografować, dlatego cykam widoki i rośliny... taka zabawa i tak o tym myślę, nooo i żeby bliskim pokazać czasami na co patrzę i to nie zawsze, bo kiedy idziemy w góry, nie zabieram aparatu, bo jest zbyt wielki. a Istagramu nie mam, aż wstyd się przyznać :) Kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam oglądać te Twoje widoki u Ciebie na blogu. Patrzysz w piękne, często tajemnicze miejsca i pięknie je też umiesz zatrzymać. Buziaki z zimnego Żywca :)

      Usuń
    2. wzajemnie, lubię Twoje oko :) a wnusię masz uroczą, tylko utrwalać, zapisywać, wspaniałe pamiątki :)

      Usuń
    3. Dzięki:) Zosiulek jest strasznie pocieszny:) Latam za nią z aparatem, bo już za chwilę będzie inna. Zmienia się z dnia na dzień:)

      Usuń
  18. Ja w zasadzie z aparatem się nie rozstaję, a raczej z telefonem, w którym mam aparat i cykam wszystko co się rusza i florę i faunę i co tylko wydaje mi się ważne.Mam nawet lustrzankę i kiedy tylko mam okazję zabieram ją i robię zdjęcia, uwielbiam to.Mogłabym być "rasowym" fotografem, ale o fotografii niestety mało wiem.te wszystkie Iso, osłony i czasy są dla mnie jak czarna magia, nie umiem tego opanować, ale staram się jak tylko mogę by moje zdjęcia były wyjątkowe.Marzę o takim kursie, ale boję się, że jak wydam kasę a się niczego nie nauczę to M. mnie wyklnie, a ja będę żałować tego całego zachodu.Mam też ruski aparat od chrzestnego(niestety odebrał sobie życie biedak), który dostałam na I Komunię i od tamtej pory robię zdjęcia tak naprawdę.To on mnie zachęcił do robienia zdjęć.Na pewno teraz jest dumny z tego, że zaszczepił we mnie tę miłość do fotografii.Jestem amatrorszczyzna, ale mam kilka zdjęć, z których jestem naprawdę dumna :-))) Dzidzia śliczna i zdjęcia śliczne, uwielbiam robić zdjęcia dzieciom, są takie nieprzewidywalne i prawdziwe, no i słodkie jak miód :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zdjęcia to też amatorszczyzna, ale w tym cykaniu najważniejsze są emocje i wzruszenia, i to,że ważne momenty zatrzymamy dla siebie i naszych dzieci. Ściskam mocno :)

      Usuń