wtorek, 17 maja 2016

Ja też

Dziś tylko na momencik.
Bo zaglądam na Wasze blogi i prawie wszędzie bez.
A zdjęcia robicie takie, że aż wyobrażam sobie zapach, jaki roztacza w koło.
Maj bez bzu nie istnieje. Cała moja droga z pracy do domu, prawie przy każdym płocie na wsi bez, bez, bez...
No i nie wytrzymałam.
Co prawda nie zasadziłam jeszcze bzu w swoim ogrodzie /muszę naprawić swój błąd/, ale mam go w domu i pachnie jak u Was.
I to mój sposób na przetrwanie tego, co dzieje się za oknem. 

 








43 komentarze:

  1. A co tam za oknem? U mnie w Zielonej gorze zero słońca i zimno;/pogoda dobija buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Żywcu to samo, ale podobno od jutra ma być troszkę lepiej i tego się trzymam:)

      Usuń
  2. A ja jeszcze nie wybrałam się na spacer po naręcza bzu. Jakoś pogoda nie skłania mnie do wędrówek. Muszę troszkę uciec z miasta, żeby go narwać. Przecież nie będę szabrować na czyimś ogródku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na wsi wystarczy poprosić i zawsze jakaś miła sąsiadka obdaruje:)

      Usuń
  3. Fakt, na wielu blogach bzy przewagą! ;) Niestety Ja nie mam w ogródku (muszę się postarać o jakąś ładną sadzonkę), a ten co zostałam obdarowana po prostu nie uwieczniłam na zdjęciach... Jakoś tak wyszło.
    Woń bzu uwielbiam! Tak samo zresztą jak maciejki, suszonego siana, kwiatu lipy i truskawek... Te wszystkie zapachy towarzyszyły mojemu dzieciństwu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też koniecznie muszę się postarać o sadzonkę bzu. Chcę mieć swój własny, żeby pachniało w moim ogrodzie, gdzieś blisko tarasu:)

      Usuń
  4. Uwielbiam zapach bzu. Jest bardzo intensywny i czasem jeszcze nie widać krzaczka, ale już czuć zapach. : )
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy tak samo z tym bzem:) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. Uwielbiam bez :) a za oknem, faktycznie pogoda nie dopisuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno już od jutra lepiej z tą pogodą, czekam z utęsknieniem na ciepłe słońce. Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. U mnie brak, tzn zdarza się ale bardzo rzadko, nie jest to typowe i nie ma zwyczaju zrywania kwiatów z drzew do domu- niestety. Strasznie tęsknię w maju za bzem i kowalią, ale co zrobić! Na IG muszę oczy nacieszyć bo dziewczyny zamieszczają takie cudne zdjęcia, och jakie cudne, takie jak twoje:)))))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na wsi w tym roku bzu tyle, że parę gałązek zerwanych do wazonu mu nie zaszkodzi:) Konwalie też bardzo lubię, są takie piękne:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. U mnie za oknem też nieciekawie, ale bez robi swoje!
    Pozdrawiam
    http://adellaidee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle do jutra, a jutro już ma świecić słońce. Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Uwielbiam zapach bzu. Jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam bez, jego zapach i sam wygląd. I chociaż nie wytrzyma za długo w wazonie zawsze mam go w pokoju :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy parę gałązek i już inny nastrój:)

      Usuń
  10. Ja wykorzystałam chwile, kiedy było słoneczko i wybrałam się na szabry, bez pachniał mi przez 3 dni, potem szybko zwiednął, teraz czatuję na konwalie :-) Życzę Ci kochana miłych chwil otoczonych zapachem bzu :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam bez, kojarzy mi się z ciepłą i sloneczną wiosną! Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się tak kojarzy, choć pogoda temu ostatnio zaprzecza:)

      Usuń
  12. A ja dla odmiany dawno nie wąchałam bzu, ale zachwycam się, oj i będzie mi się kojarzyć z Tobą i Julią :)

    kisses :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bez jest piękny i kusi zapachem.Też zerwalam na opuszczonej dzialce.Ja mam ,ale małe krzaki.Co do pogody od niedzieli jest zimno,może dzisiajsie ciepłej zrobi.Piękne zdjęcia. .Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wyszło właśnie słoneczko, czyli jest nadzieja:) Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  14. A mówią, że bzu nie wolno zrywać;) U mnie rośnie na osiedlu sporo, ale w domku nie mam, a tak lubię...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na wsi zrywamy. Tak dużo ma kwiatów w tym roku, że parę urwanych gałązek nie przyniesie szkody:)

      Usuń
  15. Ja ciut bardziej ale to naprawdę ociupinkę wolę konwalie,za wygląd, ale zapach stawiam na równi :) POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też konwalie uwielbiam i chyba nawet nie potrafiłabym wybrać między bzem, a konwaliami. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  16. U mnie na blogu też bez, no cóż, od zawsze kojarzy mi się z majem i z maturami .

    OdpowiedzUsuń
  17. Brak mi słów !!! Dziękuję ,że zostawiłaś ślad po sobie ,że w ten sposób tu trafiłam :) Zostaję i na pewno nie na krótką chwilę ...Morze tylko tyle , zaczęłam czytać i oderwać się nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne za tak miłe słowa:)Ściskam serdecznie i cieplutko:)

      Usuń
  18. Masz rację, maj bez bzu to jak nie maj. U mnie dopiero będzie kwitł, ma już piękne grona kwiatowe, ale zapach z Twojego bukietu do mnie już dotarł. Piękny bzowy bukiecik. Serdecznie Cię pozdrawiam :) Może, podasz chociaż swoje imię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzę sobie właśnie obok tego bukietu, już trzeci dzień mi już tak pachnie:)Pozdrawiam Basia:)

      Usuń
  19. Zgadzam sie, nie ma maja bez bzu:) Zapach piękny:) Aż doleciał do mnie:)
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  20. Również uwielbiam zapach bzu, ale w tym roku w mieszkaniu nie mam, bo mój narzeczony ma teraz alergię na wszystko co kwitnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z alergią nie ma żartów, lepiej nie ryzykować:)

      Usuń
  21. Cieszę się, że odwiedziłaś mój blog i dzięki temu tu jestem. Bardzo podoba mi się u Ciebie, więc zostaję na dłużej. Wspaniały ogród, a malutka cudna. Bardzo wspaniałą macie pasję.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń